Do puree wykorzystuję czerwone ziemniaki odmiany Red Lady. Nie kierujcie się jednak kolorem skórki, który sugeruje zgromadzoną pod nim słodycz. Ziemniaki tej odmiany akurat słodkie nie są, ale mają dużą zawartość skrobi i smak bardziej wyrazisty od tych znanych nam z codziennych obiadów. Właśnie z tych moje puree wychodzi najlepiej, bo dobrze przyjmują śmietanę i masło. Sekretem dobrych ziemniaków jest dodanie do nich dużej szczypty gałki muszkatołowej, która podkreśla ich smak i nadaje im nowego wymiaru.
Gałka muszkatołowa również jest obecna przy sosie śmietanowym, który aż się poprosi o jej nutę. Jako przyprawa dobrze współgra z serem gorgonzola i pieczarkami, które z powodzeniem można zastąpić innymi grzybami. Grunt, żeby nie były zbyt intensywne, ponieważ ma być to sos, w którym przeważa ser pleśniowy, a nie dodatek grzybów. Z kolei dymki siekane wraz z cebulkami są mniej intensywne od białej cebuli, której ostrość mogłaby zabić smak pieczarek oraz sera.
Składniki:
- 400 g polędwiczki wieprzowej
- 6 średniej wielkości pieczarek
- 4 dymki wraz z cebulkami
- 250 ml śmietany kremówki
- 50 g sera gorgonzola
- 4 łyżki masła
- 2 łyżki oliwy
- sól, świeżo mielony pieprz
- 1/3 łyżeczki suszonego tymianku
- 1/3 łyżeczki utartej gałki muszkatołowej
Puree:
- 1 kg czerwonych ziemniaków, odmiany Red Lady
- 4 łyżki śmietany kremówki
- 2 łyżki masła
- 1/3 łyżeczki czarnego pieprzu
- 1/4 łyżeczki utartej gałki muszkatołowej
* do dekoracji - posiekana natka pietruszki
Przygotowanie:
Dymki oddzielam od cebulek i drobno siekam.
Ser wyjmuję z lodówki kilkadziesiąt minut wcześniej, aby osiągnął temperaturę pokojową i lepszy aromat.
Pieczarki siekam na plasterki.
Polędwiczki kroję wzdłuż włókien i delikatnie rozbijam dłonią. Przyprawiam pieprzem i tymiankiem.
Na rozgrzanej oliwie układam polędwiczki. Doprawiam je nieco solą i obsmażam na średnim ogniu po 3 - 4 minuty z każdej strony. Ściągam je na talerz i na tę samą patelnię dodaję 2 łyżki masła. Kiedy się rozgrzeje, stopniowo przekładam pieczarki i rumienię na złoto. Bardzo szybkie smażenie na mocno rozgrzanym maśle, zapobiegnie wydobyciu się soku z pieczarek.
Do pieczarek dodaję posiekane dymki z cebulkami. Szklę je przez kilka minut.
Dolewam śmietankę i na wolnym ogniu pozwalam jej się podgrzać. Ser dzielę na mniejsze kawałki. Wykorzystam połowę przedstawionej porcji, gdyż z jego ilością można łatwo przesadzić. Dodany ser rozpuszczam w sosie i gotuję 2-3 minuty. Jeśli chcecie dodajcie do niego polędwiczki lub tak jak ja - polejcie nim całe danie.
Puree:
Ziemniaki przeciskam przez praskę i dodaję wszystkie wymienione składniki.
Ziemniaki mieszam dokładnie łyżką i póki ciepłe podaję!
Podaję zaraz po przyrządzeniu, wieńcząc natką pietruszki!
Uwagi:
- Sos bardzo szybko stygnie, więc najlepiej przygotowanie ziemniaków i mięsa zgrać czasowo, tak aby jedzenie nie musiało na siebie czekać.
- Dymki są delikatniejsze od cebuli, dlatego ich używam. Jeśli nie macie do nich dostępu postawcie na cebulę i przygotowanie sosu zacznijcie od jej zeszklenia. Potem dodajcie pieczarki.
- Jeżeli nadarzy się okazja odgrzania sosu dodajcie do niego łyżkę masła i kilka łyżek śmietany. Stygnąc staje się bardziej gęsty i traci na konsystencji, dlatego te dwa składniki lekko go rozrzedzą.
